- Zbyt skromny prowiant, który był dawany przez rodzinę, trzeba było kupować jedzenie na mieście,
- za mało czasu na zwiedzanie (biegiem po muzeach)
- słabo zorganizowana kadra
Dzieci wróciły zadowolone a to chyba najlepsza rekomendacja. Czas wypełniony miały niemal po brzegi co sprawiło, że telefony zeszły na drugi plan. Bardzo ciepło wypowiadały się o opiekunach. Zajęcia pozwoliły na zawarcie nowych znajomości. Program nie został jednak zrealizowany w 100%. Zabrakło zajęć survivalowych (budowanie i wodowanie tratwy, gry 2 flagi, budowanie szałasu) na które bardzo liczyły. Był to 1 z elementów który decydował o wyborze tej kolonii. W zamian miały okazję dwukrotnie wydać pieniądze w wesołym miasteczku. Uważam że 1 raz byłby wystarczająco atrakcyjny. Na kolację brakowało chyba czegoś ciepłego. Dzieci wspomagały się herbatkami i zupkami zakupionymi samodzielnie w sklepie. Organizacja ogólnie na 5. W przyszłości liczyłabym na większą realizację założonego programu.
Córka narzekała tylko na jedzenie. W ubiegłym roku była na wakacjach z Państwa firmą również nad morzem i tam był szwedzki stół, córka bardzo chwaliła to jedzenie.
Córka wróciła zachwycona z obozu, ma nowe znajomości, które na pewno będę kontynuowane. Ale jedzenie nie było najlepsze. Nie wiem, kto wymyślał menu, no ale bigos na kolację dla nastolatków to słabo jednak. Mimo takich niedogodności obóz był fantastyczny.