Całościowo obóz oceniam jako naprawdę fajny. Bardzo miło spędziłam te 10 dni, mieli na to wpływ nie tylko uczestnicy, ale również kadra. Cała czwórka to cudowni ludzie z dobrym podejściem do obozowiczów. Jedzenie mimo tego, że monotonne to i tak dało się najeść. Największy niewypał to według mnie wycieczka do Barcelony. Przez cały dzień mieliśmy czas wolny, co w teorii jest naprawdę w porządku, ponieważ każdy mógł zwiedzić miasto jak mu się podobało. Nie rozumiem jednak skąd kwota, jaką zapłaciliśmy za wycieczkę, bo ani jedna atrakcja nie była w cenie. Poza tym jednym minusem i tak czas spędzony w Lloret oceniam jako świetny i miło będę go wspominała.
Uwagi głównie do organizacji transportu, zbieranie uczestnikow z calej Polski czekanie na opóźnione autokary, prsesiadki powodujące opóźnienia i znaczne wydłużenie i tak trudnej podróży.
Brak zdrowo-rozsądkowego podejścia do regulacji klimatyzacji w autokarze co spowodowało przeziębienia uczestników wypoczynku a tym samym brak możliwości w pełni skorzystania z niego.
Uważam, że powinniśmy wychodzić lekko wcześniej i wracać później, ponieważ zbiórki często psuły plany i po prostu większość nie posiedziała przykładowo na plaży dłużej. Kadra była świetna - mili, profesjonalni ludzie z cudownym poczuciem humoru. Kierownik(pan Jerry) zdobył serca wszystkich - zawsze dalo się dogadać i pożartować:) zorganizowanie całego obozu na plus, nie było żadnych komplikacji. transport również w porządku, bezpieczna podróż w obie strony. lokalizacja hotelu w dobrym miejscu, wszędzie blisko. ani ja, ani moi znajomi z którymi przyjechałam nie spotkaliśmy się z przypadkiem kradzieży bądź braku integracji z resztą obozowiczów:) na pewno przyjedziemy w te same miejsce za rok, polecam serdecznie biuro!!