Z pewnością skorzystamy z Państwa usług jeszcze nie raz :-) Syn przyjechał z obozu snowboardowego mega zadowolony. Już wybrał sobie letni wyjazd z Państwa biurem ;-) A na zimowy z pewnością się w przyszłym roku zapisze. Ps. Seba najlepszym opiekunem ;-)
Było to już drugie zimowisko syna na Słowacji. Za pierwszym i drugim razem był baaardzo zadowolony. Najpierw godziny na stoku, później obiadokolacje a następnie spędzane na organizowanych przez kadrę wieczory integracyjne młodzieży ( rozgrywki tenisa stołowego, karty, planszówki, karaoke itp.). Najważniejsze - zadowolenie dziecka. Polecam :)
Córka z obozu wróciła szczęśliwa i zadowolona. Spędziła cudowne chwile na stoku. Obóz, kadra jak i sami uczestnicy byli wspaniali i chętnie skorzystaj jeszcze z usług biura BUT
Świetna organizacja Pani kierownik jest kochaną osoba z każdym problemem pomoże. Kadra dbała o nasze bezpieczeństwo i bezproblemowo porozumiewała się z nami.
Opinia syna-uczestnika obozu: Wyjazd na narty do Słowacji 10/10, Chopok, trasy, atrakcje, Tatralandia-extra! Pensjonat fajny, szkoda że takie ceny za jacuzzi ;), jedzenie w pensjonacie średnie. Kadra cudowna szczególnie Pani Gosia :)
Instruktor Sebastian Olma to najlepszy instruktor jakiego mialem. Codziennie zachecal nas do jazdy i do nowych rzeczy. Zawsze usmiechniety i z checia jezdzil z nami. Mimo ze nie musielismy jezdzic z instruktorem, bylo tak super ze wszyscy z checia jezdzili. Uczyl nas trickow i robil super fotki. Wieczorem chetnie organizowal integracje w ktorej kazdy sie super bawil. Proponuje dać mu podwyzke, mega pozytywny facet.
bardzo miła kadra, specjalne podziękowania i ukłon dla Pani Małgorzaty, kierowniczki obozu, była dostępna i pomocna cały czas, mimo dużej liczby chorych osób i papierologii.
Powyższa opinia niech powie za siebie, ale komfort i poczucie bezpieczeństwa w dużym stopniu zależy od kierownika. Od jego podejścia do swoich obowiązków,traktowania wychowawców i instruktorów, cech osobowościowych, i tp. W moimi przypadku i Małgorzata Koperska to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Dziękuję za fajny czas z Małgosią ????
Pani kierownik Małgorzata Koperska to cudowna i kochana osoba i świetnie daje sobie radę z organizacją! Instruktorzy od nart i snowboardu również bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli
Wszystko zepsuliscie fatalnym dojazdem i powrotem. Syn wyjechał z Kołobrzegu o 2 w nocy, a dotarł na miejsce o 21. To nie Gibraltar był celem podróży, a slowacja, zeby jechać 19 godzin tlukac się po całej Polsce, żeby zebrać dzieci. Oszczędności. Sy powiedział: never again. Za to kadra super, na najwyższym poziomie, wsrunki też ok. Ale nikt nie narazi się ponownie na prawie 20 h podróży zeby przez kilka dni pojeździć na nartach. 900 km i 19 h podróży. Przegięcie.
Mój syn pojechał na ferie na chopok wraz z 3 przyjaciół. To był ich najlepszy obóz na jakim byli. Wrocil przeszczesliwy i bardzo zadowolony. Serdecznie polecam. Nigdy nie widziałam ich tak szczęśliwych i uśmiechniętych. Było super! Mama Natana
Brak zajęć z instruktorem, syn jeździł z kolegami, bo byli tacy, którzy jeździli słabo i to z nimi pracowali instruktorzy, w programie było 2h z instruktorem. Chora młodzież nie była izolowana od reszty, spalona tym samym pokoju.
Kadra, organizacja oraz program super . Zakwaterowanie też ok , natomiast wyżywienie jeżeli można tak nazwać to co było młodzieży podawane na śniadania przypominało raczej obraz nędzy i rozpaczy . Fatalna jakość śniadań do tego stopnia że dzieci przed podróżą nawet nie poszły na śniadanie w obawie przed złym samopoczuciem podczas podróży - skutkiem tego było zjedzenie pierwszego posiłku Ok 14 w fast food i to wszytko na cały dzień . Masakra . Obiady były nawet niezłe jednak porcje po całym dniu na świeżym powietrzu oraz braku zazwyczaj śniadania nie zaspokajały potrzeb uczestników .
poza średnim wyżywieniem (dieta wegetariańska) oboz naprawdę super, pan sebastian jakoś instruktor i czlowiek bardzo miły, a pani Małgosia uczciwa i zdecydowanie się o nas martwiła, tatralandia to super miejsce. zdecydowanie chce tam wrocic
Pojechałem drugi raz z buta na chopok i jestem bardzo zadowolony. Po pierwsze, kadra jest po prostu fenomenalna i wnioskuję o podwyżkę dla nich. Pan Sebastian codziennie organizował integracje dla wszystkich, i zawsze miał nas na oku. Robił fotki na stoku, jak i dbał o nas po stoku. Nigdy nie było nudno, zawsze było coś do robienia. Ma też wspaniałe podejście do młodzieży, i potrafi dotrzeć nawet do tych nieśmiałych. Pani Gosia (kierowniczka) również jest super. Zawsze potrafi pomóc jeżeli komuś się coś wydarzy. Reakcja jest natychmiastowa. Pani jest bardzo konkretna i nie owija w bawełnę. Również ma wspaniałe podejście do młodzieży i zawsze dbała o nas na stoku jak i po nim. O panie Arturze dużo nie wiem, ponieważ uczy on nart a ja jestem snowboardzista. Jednak tyle co wiem to porządny chłop i też się o nas troszczył. Pan Bogdan również był super, i był bardzo energiczny ;). Podsumowując, kadra jest niezastąpiona i powinna zostać bardziej doceniona przez biuro. To głównie dla nich jedzie się na obóz, ponieważ to właśnie oni czynią go takim fenomenalnym jaki jest.
Pozderki
Igi
Obóz był tak zajmujący dla mojego dziecka, że nie miało czasu rozmawiać przez telefon, ani zajmować się internetem, co uważam za najlepsze kryterium. Niestety 4 osobowy pokój nie był przystosowany do pobytu 4 osób - malutka szafa i zbierająca się pleśń na ścianie to spory minus, a np. zupa z parówką
minus drugi..Nastolatki są super zadowolone z atrakcji, więc wyjazd ogólnie na medal
Myślę że Pan Sebastian jest odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Super wychowawca, można się z nim łatwo i przyjemnie dogadać. Mam nadzieję że jeszcze się z nim zobaczę. Pani kierowniczka obozu (Małgorzata) jest bardzo życzliwa i gadatliwą osobą. Można z nią szczerze porozmawiać. Mam nadzieję że ja też wkrótce zobaczę! Super wyjazd polecam każdemu.
Jedzenie kiepski. Instruktor snowboardowy rewelacyjny. Duży luz czasami nawet za duży przez co wszędzie się spóźnialiśmy i na stoku byliśmy dużo krócej niż moglibyśmy być
Ciekawe były zdjęcia i relacje wychowawców w internecie, miło było obejrzeć .
Dziękuję też za informację po przyjeździe na miejsce.
Uważam , że uczestnicy powinni otrzymać suchy prowiant i chociaż wodę na drogę powrotną( wskazany byłby choćby skromny prowiant też na stok).
Kolacja była serwowana zbyt późno ...