Proszę zwracać uwagę np na alergie po coś się wypełnia karty. Córka koleżanki była w domu z psem na szczęście nic się nie działo po zażyciu leków ale to niepotrzebny stres dla niej i matki a kadrze mogło przysporzyć problemów. Reszta jak najbardziej na plus.
Ogólnie córka jest zadowolona z wyjazdu. Bogaty program, dużo zwiedziła, miłe i fajne towarzystwo. Kadra również bardzo sympatyczna, pomocna. Zajęcia z angielskiego słabiutkie, podobno druga grupa miała lepsze i więcej. Zakwaterowanie - porażka. Pani się starała, ale mówiła tylko komunikatywnie. Nie było mowy o jakichś konwersacjach, ale znów: niektórzy byli bardzo zadowoleni - widać zdecydowanie lepiej trafili. Osoba, która ich gościła była bardzo serdeczna, rozmowna, bardzo dużo czasu im poświęcała, zagadywała i przygotowywała pyszne śniadanka. Córka przez pierwszy tydzień prawie nic nie jadła poza połową odgrzewanej pizzy na kolację. Na śniadanie chleb tostowy (po jakimś czasie załatwiła sobie toster żeby w ogóle dało się to zjeść), płatki (jeden rodzaj) z mlekiem i na wynos znów tostowa kanapka i małe opakowanie okropnych chipsów krewetkowych.
Podsumowując, wszystko zależało jak się trafiło. Niektóre rodziny goszczące w ogóle nie powinny więcej przyjmować dzieci, a na pewno nie za taką cenę obozu.
Córka przyjechała bardzo zadowolona. Bardzo chwali zakwaterowanie i wyżywienie. Jedyny mały minus- kadra nie zawsze znała trasy poruszania się po Londynie i przez to niepotrzebnie tracono czas na dojście. Ogólnie - bardzo dobrze
W sprawie jedzenia, pieczywo które dostawaliśmy do śniadań i kanapek na lunch, nie nadawało się do jedzenia i smakowało jak gąbka do mycia naczyń nasączona sokiem cytrynowym. W sprawie kadry nie była całkiem zła, ale w pierwszych dniach nie potrafiła zapanować nad grupą i się zorganizować np. podczas zbiórek w metrze i wsiadaniu do pociągów.
Na kwaterze bardzo słaby kontakt z "rodziną "angielską. Ograniczyło to się tylko do noclegu i podania posiłku jak w typowym hotelu , a spodziewałem się jakiś rozmów przy stole i "uczestniczeniu" w codziennym życiu takiej rodziny.
Podobnie jeśli chodzi o zajęcia z lektorem , bo tych zajęć praktycznie nie było.
Obóz językowy porównałbym bardziej z zagraniczną wycieczką zwiedzającą.
Wszystko było w porządku. Jedynie mogę mieć uwagę do zakwaterowania. Przez pierwsze 3 dni błąkałem się od rodziny do rodziny, w sumie zmieniałem miejsce zakwaterowania 3 razy i to nie było fajne. Był to mój pierwszy wyjazd z zakwaterowaniem u rodzin i chyba ostatni w takiej formule. Ale wyjazd super.
Brak informacji o przeważającej płatności kartą- prawie wszędzie. W wielu miejscach brak możliwości płatności gotówką- nikt nas o tym nie uprzedził i dziecko nie było przygotowane.
Bardzo miło spędzony czas, w świetnym towarzystwie. Początkowo wystąpił problem z zakwaterowaniem lecz został on szybko rozwiązany. W drugiej host rodzinie po pewnym czasie wystąpił problem z wyżywieniem- nie dostawaliśmy owoców a niektóre słodycze, które dostawałyśmy były po terminie przydatności. Ogólnie fajny obóz polecam.
Bardzo fajny obóz, angielka Pani Henny super!!!! Wspaniała, bardzo zaangażowana, miła, dbała o córkę jak o własną, Mimo braku zgłoszenia, że córka jest wegetarianką dostosowała jedzenie. Ocena na 10!!!!!
Sam obóz fajny dwa małe minusy, brak planu co się będzie działo na drugi dzień, nie dostosowany czas na zwiedzanie (zdarzało się, że brakowało czasu na zwiedzanie) np. za krótko w muzeum naturalnym, za długo w Hyde Park. Zmuszenie całego obozu na pójście na mszę, nie każdy chciał tam być.
Reszta ok,
Bardzo fajna Pani Malwina wychowawczyni
Przemyślałabym tanią linię lotniczą zamiast autokaru chociaż w tym roku byłoby to trochę ryzykowne
Dziecko ogólnie zadowolone. Warunki mieszkalne u rodziny były słabe, a Pani zasadnicza, ze zmiennymi nastrojami.
Najbardziej podobała się wycieczka do Brighton, narzekała, że za duzo muzeów.
Warunki zakwaterowania mogłyby być lepsze, obiady i kolacje nie były dostosowane do potrzeb zywieniowych mlodzieży .
Kadrę w 100% polecam - bardzo troskliwa , dbajaca o dobro i bezpieczenstwo dzieci .
Ogólnie w porządku, dobre autokary, ciekawe atrakcje. Kiepskie wyżywienie, brzydki zapach z kanalizacji w łazience. Z pokoju ginęło jedzenie, ktoś szperał w rzeczach pod nieobecność, natomiast Kadra ignorowała te zgłoszenia.
powinno być napisane, że kluby w Chorwacji są tylko +18 bo dużo osób w wieku 16-17lat się troche zawiodło z tego powodu. poza tym to kadra super i fajnie rozgospodarowany czas
Zbyt długa podróż (przesiatki), brak atrakcji typu wyjścia do klubu na dyskoteki. Nie dotrzymanie ofert wycieczek z programu tj. Brak wycieczki do parku rozrywki, brak zwiedzania Neum. Ale bardzo fajna kadra!
Sam wyjazd bardzo mi się podobał,kadra która się nami zajmowała spisała się na medal. W każdym momencie mogłam liczyć na swoich opiekunów. Jedynymi moimi uwagami było zakwaterowanie oraz wyżywienie ;)