Jedzenie podawane uczestnikom obozu było średniej jakości , trzeba było się dużo razy prosić o podanie warzyw ponieważ nie były zawarte w posiłku, gdy już dostało się warzywa były one zleżałe, nie świeże. Obsługa w restauracji była nie miła, gdy prosiłam o wodę kelner pokazał mi środkowy palec i położył płyn do zmywania na stole
Zabrało dokładnej organizacji w czasie pobytu. Niestety wiele codziennych rzeczy na miejscu w Rimini odbywało się ze zbyt małym wyprzedzeniem by móc się zorganizować.
1. Wyjazd do Wenecji o 3:50 oraz powrót w godzinach wieczornych - wydaje mi się wystarczyłby w tym dniu. Natomiast młodzież późnym wieczorem o 23:00 dotarła jeszcze do Clubu Baia Imperiale by pójść ostatecznie spać prawie o godzinie 4:00 nad ranem. Ostatecznie dzieci po raz kolejny nie były wstanie wstać nawet na śniadanie.
2. Wyjazd powrotny do Polski i warto przeanalizować czy 9 godzin w Maribilandii to chyba zbyt duży czas na atrakcje zwłaszcza, że dużo dzieci było chorych. Moja córka cały czas z przerwą na obiad przesiedziała w oczekiwaniu na wyjazd do PL - zabrakło dla tych dzieci propozycji - przespania choćby w autokarze pod opieką kadry.
To tylko moje uwagi okiem rodzica. Poza tym córka jest zadowolona z wyjazdu.
Piękne miejsce, program mógłby zawierać trochę więcej integracyjnych gier, prysznice w pokojach mogłyby lepiej działać a jedzenie troche bardziej urozmaicone.
Ogólne kolonie spodobały sie corce. Byla pierwszy raz. Atrakcji bylo sporo...szkoda tylko ze tak blisko akwaparku a byli tylko jeden raz. A dla mnie fajny pomysły z fotkami na fejsa tylko szkoda ze w większości panie fotografowały plecy dzieciom i nie wszystkie na tych zdjęciach byly. Moja córka ma chyba tylko 5. Pokoiki moga byc ale jedna mala szafeczka na dwie panny to za malo. Wystawiam dobra 4.
Zofia
21 lipiec 2025
Ocena ogólna
4/5
Ocena kadry
5/5
Ocena noclegu
3/5
Ocena atrakcji
4/5
Kadra była wspaniała, byli zabawni i często mi się wydawało, że bawią się lepiej od nas. Przy nich nie dało się smucić. Bardzo dbali o swoich podopiecznych oraz o dobrą atmosferę. Nie mogę przestać ich w domu zachwalać. Mam nadzieję, że zobaczę ich też na innych obozach.
Zakwaterowanie nie było najlepsze. W drugi dzień zepsuło mi się łóżko i musiałam jeden dzień spać na zepsutym. Drzwiczki od kabiny prysznicowej się nie domykały, oraz nie była podpisana zimna i ciepła woda w kranie. Miałam pokój pięciu osobowy, co było zdecydowaną wadą, ponieważ musiałam wcześnie wstawać, żeby zdążyć skorzystać z toalety rano oraz późno chodzić spać, żeby się umyć. Sam układ pokoju był problematyczny, ponieważ był podzielony na dwie części, większa z dwoma łóżkami oraz mniejsza z trzema, w skrócie było bardzo ciasno w mniejszym pokoju.
Moim zdaniem obóz powinien trwać dłużej, ponieważ często zajęcia kończyliśmy o 22/23 i wiele osób się nie wysypiało. Wydłużenie czasu obozu umożliwiałoby rozłożenie tych zajęć w lepszy sposób oraz więcej czasu spędzonego z idolami we wspaniałej atmosferze tworzonej przez kadrę, uczestników oraz Waksy.
Magdalena
07 lipiec 2025
Ocena ogólna
5/5
Ocena kadry
5/5
Ocena noclegu
5/5
Ocena atrakcji
5/5
Byłam pierwszy raz na Waksy Campie. Ogólnie wyjazd był bardzo fajny- były dobrze zorganizowane wszystkie atrakcje i fajna atmosfera. Kadra była super, a szczególnie Pani Madzia i Pani Foczka. Były bardzo miłe i wesołe. Jedyne co bym zmieniła to więcej rzeczy w paczce, której dostaliśmy na początku.
Krystian
09 lipiec 2025
Ocena ogólna
5/5
Ocena kadry
4/5
Ocena noclegu
4/5
Ocena atrakcji
3/5
Fajne miejsce, dużo fajnych ludzi, miła i troskliwa kadra, trochę zamieszania z organizacją wycieczek i brak dłuższych przerw na jedzenie podczas jazdy
Dzieci bardzo mało korzystały z atrakcji dostępnych na terenie obiektu Julinek Park, w głównej mierze przez deszczową pogodę. Plusem jest to, że dzieci otrzymały dodatkowo bilety do Julinek Park do wykorzystania do końca wakacji.