Jeżeli chodzi o jedzenie to brakowało mi więcej różnorodności, cały czas było serwowane to samo. Jeżeli chodzi o kadrę to bardzo mili ludzie, ale według mnie powinni być bardziej przygotowani na jakieś wypadki np boli kogoś głowa lub źle się czuję to powinni chociaż mieć jakąś małą apteczkę z podstawowym wyposażeniem.
Syn bardzo zadowolony z obozu. W przyszłym roku też chce jechać. Bogaty program, bardzo atrakcyjny . Jak powiedział mój syn: jeden z najlepszych obozów na jakich był.
Największym plusem kolonii jest kadra opiekująca się dziećmi - wszyscy wspaniali, ale najbardziej moja córka polubiła panią Justynke. Program dnia zaplanowany, ale zawsze był też czas wolny. Jedzenie jak to na koloniach przeciętne trzeba było czymś dojeść;) Jedynym mankamentem były noce, gdzie można było robić co się chciało. Hałas, bieganie po pokojach nie pozwalał dzieciom chcącym spać wypocząć. Wiem, że były tam dziewczyny 17 letnie, prawie dorosłe i trudno im wprowadzać takie ograniczenia jak 11 latkom. W każdym razie moja 11 letnia córka śpi druga dobę po 12 godzin w nocy i jeszcze w dzień;))) Ale dla tych wrażeń i emocji było warto. Pozdrawiam serdecznie, Ania Andrzejewska
Obóz w Platamonas był bardzo dobrze zaplanowany - wyjścia na plaże, czas wolny oraz wycieczki składały się na idealny sposób spędzenia tygodnia w Grecji.
Jedyna wada polegała na wyżywieniu, czyli jedzeniu podczas wycieczek - np. przy wyjeździe do Aten (od 1 w nocy do 19) zapewniony był tylko "lunch pakiet" czyli kanapka, rogalik woda i sok oraz diecie wegetariańskiej - zamiennikiem mięsa były jedynie warzywa.
Corka jest bardzo zadowolona z wyjazdu, miała tylko zastrzeżenia do kadry, która mocnie koncentrowała się na sobie i swojej dobrej zabawie, zamiast na uczestnikach wyjazdu. Na koniec wycieczki opiekunki poprosily o dobre opinie na ich temat "dla premii". No to zaskoczyło mnie bardzo.