Moha Córka Weronika T. wrócila z Londynu (grupa autobusowa) bardzo bardzo zadowolona. Państwa biuro będę polecać. To byly dobrze wydane pieniądze. Pozdrawiam,
Córka bardzo zadowolona. Program intensywny, choć córka wspominała, że były atrakcje, na których obejrzenie brakowało jej czasu. Natomiast z jej perspektywy pobyty w sklepach były zbyt długie. Posiłki w porządku, choć układ śniadanie i bardzo późna obiadokolacja przy takiej intensywności zajęć wydaje się niewystarczający.
Pani Emilka była wyjątkowo spięta i natrętna w niektórych kwestiach. Nie mówimy o bezpieczeństwie czy spójności wyjazdu ale sprawach które nie wymagały podejmowania działań. Niestety nie ma możliwości oceny kadry indywidualnie więc prosiłbym o uwzględnienie powyższej skargi. Za to reszta opiekunów a w szególności pani Alicja była na odpowiednio wysokim poziomie i umożliwiały przyjemny i spokojny wypoczynek.
Córka wróciła z obozu ogólnie zadowolona. W kwestii wyżywienia stwierdziła, że posiłków za mało. To co przede wszystkim zwróciło moją uwagę to fakt, że sprawa ostatecznej ceny za obóz nie była precyzyjna, inaczej pamiętam pierwszy obóz z BUT-em gdy córka wyjechała do Muszyny. Wówczas na stronie wszystko było wyjaśnione już na wstępie. Cena za obóz, cena za dodatkowe fakultety jeśli ktoś się decyduje. W zeszłym roku Córki pojechały obie na obóz do Włoch, wówczas pierwszy raz pojawiły się dodatkowe koszty tuż przed wyjazdem w stylu koszt wejść, biletów itp. Rozumiem że cena na stronie nie obejmuje wszystkiego ale naprawdę podczas rezerwacji fajnie byłoby znać całościowy koszt wycieczki, tak aby nie było żadnych zaskoczeń kilka dni przed, przecież program wyjazdu jest znany wcześniej. Nawet jeśli ceny wejściówek ulegają pewnym korektom, to jednak można je oszacować i na stronie umieścić taką informację.
Pani Emilia Ostrowska powinna trochę wyluzować. Czasami jej zachowanie było bardzo denerwujące dla uczestników obozu. Nie mówię tu o kwestiach bezpieczeństwa bo one akurat były ważne do zadbania, a o taki większy luz w niektórych kwestiach i niepotrzebne denerwowanie się o prawie wszystko. Za to Pani Alicja Szydłowska zasługuje na najwyższą opinię, najlepszy opiekun na obozie.
Moja córka jechała z dwoma dziewczynkami do Gorzowa tylko z kierowcą. Rodzice powinni być poinformowani z kim jadą, nr rejestracji samochodu i z jakim kierowcą. Powinien być opiekun. To mi się bardzo nie podobało.
Corka jest bardzo zadowolona z wyjazdu, miała tylko zastrzeżenia do kadry, która mocnie koncentrowała się na sobie i swojej dobrej zabawie, zamiast na uczestnikach wyjazdu. Na koniec wycieczki opiekunki poprosily o dobre opinie na ich temat "dla premii". No to zaskoczyło mnie bardzo.